WKOPI.PL Poniżej przedstawiamy kopię sfotografowanej strony internetowej http://wiadomosci.onet.pl/prasa/widma-za-oknami/91fex9 przez WKOPI.PL. Kopia przedstawia stan strony na 2014-12-12 21:22:35 CET z pominięciem treści ładowanych dynamicznie przy każdym wyświetleniu danej strony internetowej. Aktualnie strona może wyglądać zupełnie inaczej.

| START | Fotografia poniższej strony | Zrób zdjęcie strony internetowej | Szukaj | Zgłoś naruszenie zasad | Regulamin | Kontakt |
 



Korzystając z serwisu wkopi.pl akceptujesz postanowienia regulaminu.
Widma za oknami - strona 1 - Wiadomości
wczoraj 12:49

Widma za oknami

Polska to kraj wciśnięty między Zachód a Wschód. Jak ludzie reagują tam na kryzys ukraiński i napięcie w Europie? "Spiegel" wybrał się z wizytą do ważnych polskich pisarzy, by porozmawiać z nimi głównie o jednej sprawie: o strachu. Czuje się go tam dzisiaj wszędzie.

Poleć
Udostępnij
30
Skomentuj
Foto: Marcin Obara / PAP "Warszawa to miejsce, w którym historię Polski widać jak nigdzie indziej"

W mieszkaniu Jacka Dehnela pachnie mandarynkami i ogrzewaniem gazowym. Z kąta wyzierają dwa tuziny lasek do chodzenia, akcesorium młodego mężczyzny, który sprawia wrażenie mędrca. Wszędzie książki, piętrzące się aż do sufitu. Obramowują one trzypokojowe mieszkanie poety w centrum Warszawy, na skarpie wiślanej, jak mówią warszawiacy.

Widać stąd kolec, który sterczy do nieba. To Pałac Kultury, znak szczególny polskiej stolicy, symbol niegdysiejszego radzieckiego imperializmu. Otaczają go prestiżowe budowle zachodnich architektów. Kolec i drapacze chmur, upiorni goście z różnych światów. Trochę jak w jednym z wierszy Dehnela:

Stoją za oknem strome ciemności,
ciemność przychodzi do okien w gości.

Przed Pałacem stoi statua polskiego narodowego poety Adama Mickiewicza. Na ulicy przed nią błyszczą nazwy zachodnich marek. Mickiewiczowi siedzi na karku strach, przed oczami zaś ma nadzieję.

Warszawa to miejsce, w którym historię Polski widać jak nigdzie indziej. Tu, gdzie stalinowski kolec spotyka się z drapaczami chmur. W dawnej siedzibie SS, w której wykłada się dziś psychologię, i w galerii sztuki, gdzie przez kilka dni wystawiono gruz z domu urodzenia Goebbelsa. Tam, gdzie mocno uszminkowane kobiety i hipsterzy spotykają się między McDonald'sem i barem mlecznym. Gdzie emeryci rozdają na ulicy obrazki z papieżem Janem Pawłem II, a porozrzucane na bruku wizytówki burdeli tańczą na wietrze.

Warszawa, stolica kraju leżącego w środku Europy, a jednak na jej peryferiach. Jego kulturę kształtuje "zachodnia wschodniość i wschodnia zachodniość", jak napisała polska intelektualistka Maria Janion. Kraj, który na 123 lata zniknął z mapy Europy, podzielony między siebie przez sąsiadów, na całe dziesięciolecia okryty upiorną zasłoną, która zwała się komunizm. Ta podróż wiedzie do ważnych pisarzy kraju znajdującego się pomiędzy, aby porozmawiać z nimi o jednym: lęku.

"Jeśli Putin zrzuci bombę atomową na Warszawę, kolejna wyląduje w Berlinie"

Lęk jest wszędzie. Wyziera ze stron tytułowych, pełza po ekranach, przemyka w knajpianych rozmowach, gnieździ się w głowach. Lęk przed Rosją Władimira Putina. Przed tym, że Europa niewystarczająco poważnie reaguje na kryzys ukraiński. Przed tym, że Putin niebawem wmaszeruje nie tylko nad rzekę Doniec, ale również nad Wisłę. Przed samym Putinem, który niedawno przypomniał "wielowiekową wspólną historię", jaka łączy Polaków i Rosjan. Te słowa wzbudziły zaniepokojenie w polskich mediach, bo przypominają retorykę chłodnego uścisku, stosowaną wobec Ukrainy.

Wyrazem tego lęku jest list otwarty "Gdańsk 1939, Donieck" 2014", apel do Europy podpisany przez dwudziestu polskich intelektualistów, opublikowany w "Gazecie Wyborczej", "The Economist", "Le Monde", "La Libre Belgique", "Die Welt" oraz w mediach ukraińskich. Czytamy w nim: "Każdy, kto nie powie Putinowi »no pasaran«, wystawia na pośmiewisko Unię Europejską razem z jej wartościami i godzi się na burzenie ładu światowego". I dalej: "…ten, kto dziś prowadzi politykę »business as usual«, ryzykuje śmierć kolejnych tysięcy Ukraińców i Rosjan, kolejne setki tysięcy uchodźców oraz atak putinowskiego imperializmu na następne kraje. Wczoraj Gdańsk, dziś Donieck: nie możemy dopuścić do tego, żeby Europa przez wiele lat żyła z otwartą, krwawiącą raną!".

Poeta Jacek Dehnel jest jednym z sygnatariuszy tego listu. Ma 34 lata i jest już jednym z najbardziej znanych polskich pisarzy. Jego wiersze to anachronizmy, wersy, które mogłyby liczyć sobie sto lat. Wokół Dehnela gromadzą się jego bohaterowie. Tu Mickiewicz, tam Dostojewski, przed nimi napis: "Goethe tu nigdy nie był".

Foto: Beata Zawrzel/REPORTER / East News Jacek Dehnel

– Niemcy – mówi poeta – muszą zrozumieć, że nasz lęk przed Putinem jest nieprzypadkowy.

To raczej wynik długotrwałych obserwacji sąsiadów na wschodzie i zachodzie.

– Polska ma akurat bardzo dobre stosunki z Niemcami. Naszym listem chcemy spowodować, aby tak pozostało.

Pozycja Niemiec w ukraińskim kryzysie jest zdaniem Dehnela zbyt słaba. W opinii tej nie jest on odosobniony. Publicystka Anne Applebaum, żona byłego polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, stwierdziła, że dyplomacja Angeli Merkel zawiodła podczas kryzysu, a polscy dziennikarze zarzucali Niemcom, że krępuje ich długi cień krwawych czynów II wojny światowej – masowe mordy w Związku Radzieckim, bitwa pod Stalingradem.

Dehnel krzyżuje ramiona, zakłada nogę na nogę. Wypowiada to, co chciałby oznajmić Niemcom: – Jeśli Putin zrzuci bombę atomową na Warszawę, kolejna wyląduje w Berlinie.

Wielkie słowa, silna broń: "bomba atomowa". Wybór słów pokazuje, że lęk jest ogromny i trwa od dawna. Żywi się opowiadaniami rodziców i dziadków. To strach wywołany doświadczeniem, strach przed powtórzeniem się historii.

Odżywa 75 lat po rozpoczęciu II wojny światowej, które drzemie głęboko w narodowej pamięci Polaków: wspomnienie tajnego protokołu dodatkowego w pakcie Stalina z Hitlerem, w którym Sowieci i Niemcy przesądzają o niejako czwartym rozbiorze Polski, dzieląc wschodnioeuropejskie terytoria na strefy wpływów. Pomysłu tego niedawno bronił Władimir Putin. 1 września 1939 roku do Polski wkroczył Wehrmacht, a 17 września Armia Czerwona. Reszta Europy tylko się przyglądała. Ta historyczna zdrada Europejczyków wspominana jest podczas tej podróży w każdej rozmowie.

Pociąg z Warszawy do Krakowa nazywa się "Kościuszko", od nazwiska polskiego bohatera narodowego, który ponad dwieście lat temu zwyciężył w bitwie z Rosjanami. W pociągu jadą pijani mężczyźni. Opowiadają dowcipy, tańczą, pozostali śmieją się, konduktor też. Na dworcu autobusowym w Krakowie, prawie trzysta kilometrów na południe od Warszawy, ludzie czekają w milczeniu. Wreszcie przyjeżdża autobus, stary model z Niemiec. Mija królewski zamek Wawel, w którego katedrze pochowani są znamienici Polacy – Tadeusz Kościuszko, Mickiewicz oraz ci wszyscy królowie. Jedziemy dalej, przez Małopolskę, która do 1918 roku należała częściowo do Galicji, monarchii austro-węgierskiej, gdzie sztetl graniczył ze sztetlem. Autobus zatrzymuje się w Gorlicach. O pół godziny drogi na południe stąd zaczyna się Słowacja, o dwie godziny na wschód – Ukraina.

"Po Związku Radzieckim wszyscy mówili, że stara historia ze Wschodem przeciwko Zachodowi już się skończyła. Co za bzdura, do cholery!"

Andrzej Stasiuk, 54 lata, przyjeżdża po nas swoim SUV-em. Jest najbardziej uznanym w świecie pisarzem z Polski, również jego nazwisko widnieje pod listem otwartym. Prowadzi także wydawnictwo Czarne. Jego książki opowiadają o podróżach, o przemijaniu, pięknie i melancholii Wschodu. Stasiuk jest taki, jak brzmienie jego utworów. Raz chłopcem, który właśnie odkrywa ironię, po chwili starym człowiekiem melancholijnie spoglądającym w dal.

Z deski rozdzielczej kruszy się wyschnięte błoto – może polskie, a może rosyjskie, mongolskie czy chińskie. Błoto Wschodu, połączone w samochodzie Stasiuka, który pędzi przez Małopolskę, mijając resztki PRL-u, byłych PGR-ów, które dziś należą do pewnego milionera.

Śliwy, lasy iglaste, sosny. Tam, gdzie dzisiaj wokół kwadratowych powierzchni trawy rosną drzewa, do końca lat czterdziestych stały domy. – Do 1947 roku żyli tu Łemkowie, ukraińska mniejszość – mówi Stasiuk. Jego głos jest niski i zachrypnięty. – Zostali przymusowo wysiedleni przez Polaków.

Foto: Franciszek Mazur / Agencja Gazeta Andrzej Stasiuk

Polacy i Ukraińcy – również ich wspólna historia jest pełna obciążeń: masakra Ukraińskiej Powstańczej Armii na Polakach podczas II wojny, polskie uprzedzenia sięgające teraźniejszości. – Wielu Polaków postrzega Ukraińców jedynie jako robotników i sprzątaczki – mówi pisarz. – Dlatego ważne jest, że pomagam. Moja oficyna wydaje najwięcej ukraińskich pisarzy w Polsce.

Na jego kierownicy przyklejony jest metalowy koń, prezent od ukraińskich przyjaciół. To talizman, który wskazuje kierunek.

Stasiuk zatrzymuje się przez chatą na skraju lasu, tu pisze swoje książki. – Surowa i prosta – tak opisuje swoją siedzibę. Przed nią wywiesił flagi Kirgizji, Tadżykistanu i Ukrainy, które przywiózł ze swoich podróży. Rosyjską zdjął.

– Po Związku Radzieckim wszyscy mówili, że stara historia ze Wschodem przeciwko Zachodowi już się skończyła. Co za bzdura, do cholery!

W sierpniu "Gazeta Wyborcza" zatytułowała artykuł na pierwszej stronie: "Niemcy nas nie obronią". Stary lęk rodzi nowe nagłówki. – I nie zrobią tego, gdy Putin zaatakuje – stwierdza Stasiuk. – W Niemczech wystarczy zawołać: "Rosja!" i wszyscy wpadają w zachwyt.

Jego podróże zawiodły go daleko na Wschód, często przejeżdżał przez Rosję, latem ostatni raz był w tym kraju, który – jak mówi – trzeba zobaczyć, żeby go zrozumieć. Zobaczyć, jak myślą ludzie, stojący w większości za Putinem. – On jest sprytniejszy niż Zachód – mówi Stasiuk. – Tak jak sprytniejsza była zawsze Rosja. Ja rzeczywiście obawiam się wojny. Zanim zbierze się Rada Bezpieczeństwa i wyrazi swoje zaniepokojenie, Putin będzie już na Śląsku.

Poleć
Udostępnij
30
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia














Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~prosty chłop Użytkownik anonimowy
~prosty chłop :
Brak zdjęcia ~prosty chłop Użytkownik anonimowy
Panowie intelektualiści straszą prosty lud. A prosty lud ma swój rozum tzw. chłopski. Rozum ten mu podpowiada, że tacy intelektualiści, jak ci panowie, byli, są i prawdopodobnie zawsze będą. Gotowi na podlizywanie się władzy, która nie licząc się ze zdaniem swoich obywateli uważa, że wszystko robi dobrze. Potrafi omotać wydawców, którzy też chodzą na smyczy i mogą nie chcieć wydać następnego "dzieła", nieprawdaż panowie? Prosty lud nie musi czytać waszych wypocin. Prosty lud kieruje się wrodzoną intuicją, kalkulacją i rozumem.
wczoraj 22:55 | ocena: 82%
Liczba głosów:439
82%
17%
| odpowiedzi: 19
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~axt Użytkownik anonimowy
~axt :
Brak zdjęcia ~axt Użytkownik anonimowy
Na uj takie bzdetne artykuły grozy ?

Nie ma czym nas straszyc xD patologi coraz wiecej mlodych ludzi nie stac na zalozenie rodzin kto moze ten wyjezdza na stałe do pracy na zachodzie a tu głupoty wyisuja o bombach atomowych kretyni . Niemcy moga sie bac bo maja wiecej do stracenia niz przecietny polak ktorego jedynym mazeniem jest 10 letni passat i to najlepiej w gazie , kredyt na kredycie a tak przynajmniej by sie zadłuzenie ludziom zlikwidowało ..
artykuły terroru tylko jakos przecietny robol ma wy.. na to wszystko
52 minuty temu | ocena: 94%
Liczba głosów:52
94%
5%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Dolnyslask Użytkownik anonimowy
~Dolnyslask :
Brak zdjęcia ~Dolnyslask Użytkownik anonimowy
Z Gorlic 2 godz jazdy na wschod i zaczyna się Ukraina?? No jak caly artykul taki dokładny to podziekowal. Lemkow nie wysiedlili Polacy tylko władze komunistyczne. To ogromna roznica. Czy postrzegamy Ukraincow jedynie jako sile robocza? Alez mamy ukraińskich lekarzy, artystow malarzy i ludzi roznych zawodow pracujących w Polsce niekiedy od lat w swoich wyuczonych zawodach. Zas co do strachu to oczywiście, ze jest. I rodzi się w nas jedno wielkie pytanie. W czyim interesie bylaby kolejna wojna? Kto skorzystalby na niej najwięcej?
dzisiaj 08:26 | ocena: 84%
Liczba głosów:171
84%
15%
| odpowiedzi: 15
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~edukator Użytkownik anonimowy
~edukator :
Brak zdjęcia ~edukator Użytkownik anonimowy
Jakiś prymitywny poeta POd muszka stara sie zaszczepić u Polaków strach. My się już niczego nie boimy, bo my nie mamy już nic. Rząd wysłał na przymusową emigrację 2mln ludzi, młodych ludzi. Czego mamy bronić chyba tych złodziei którzy pozostali przy żłobie by wyżreć resztki. Widzą to wszystko na zachodzie i podsycanie strachu nic nie pomoże, sztuczne podnoszenie słupków wyborczych nic nie da. Putina przywitam kwiatami tylko dlatego by zobaczyć strach w oczach szubrawców którzy doprowadzili do moralnego upadku.
59 minut temu | ocena: 83%
Liczba głosów:197
83%
16%
| odpowiedzi: 14
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~stary belfer Użytkownik anonimowy
~stary belfer :
Brak zdjęcia ~stary belfer Użytkownik anonimowy
Zamiast szerzyć panikę i atmosferę strachu, które niczego dobrego nie przyniosą, należy dążyć do poprawy kontaktów gospodarczych i politycznych z Rosją. Putin, w przeciwieństwie do Ukrainy, nigdy nie zgłaszał jakichkolwiek roszczeń wobec Polski i to powinni w końcu zrozumieć :"nasi" politycy. Jest szansa dla Schetyny, aby pójść w tym kierunku, zgodnie z interesem narodu, bo żadna "szpica" w liczbie 4.5 tys. żołnierzy nas nie uchroni, jeśli nadal będziemy drażnić rosyjskiego niedźwiedzia. To co wyprawiał Sikorski w ramach jego sławetnej "polityki wschodniej" spowodowało tylko niepotrzebną eskalację zagrożenia i same straty.
wczoraj 16:37 | ocena: 81%
Liczba głosów:321
81%
18%
| odpowiedzi: 12
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Mieszkanka Użytkownik anonimowy
~Mieszkanka :
Brak zdjęcia ~Mieszkanka Użytkownik anonimowy
Moje miasto najczęściej go nie lubie ... trudne do życia mało zieleni ... ale najbardziej znienawidzone poprzez protesty kto tylko chce nas najeżdża rolnicy proszę bardzo, nauczyciele, pielęgniarki, górnicy ... komu do łba przyjdzie protestować 11 listopad jeszcze lepiej przyjadą kibole z całego kraju nie ma lepszego miejsca żeby się naparzać ( cały rok na to czekają ). Wcześniej najbardziej nienawidzona palma zmieniła się w tęczè. Każdy pijany debil ma za punkt honoru spalić. Mam dość moje miasto hmmm... nie moje, przyjezdni rządzą. No tak powiecie to się wyprowadź. ... Chętnie tylko jak gdzie ... tu się urodziłam tu mieszkam pracujevtu wychowałam dzieci to gdzie mam iść no tak. Mojje miasto ... może stolica każdego kraju powinna być pozbawiona mieszkańcòw ....
53 minuty temu | ocena: 85%
Liczba głosów:21
85%
14%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~b Użytkownik anonimowy
~b
Brak zdjęcia ~b Użytkownik anonimowy
do ~stary belfer:
Brak zdjęcia ~stary belfer Użytkownik anonimowy
wczoraj 16:37 użytkownik ~stary belfer napisał:
Zamiast szerzyć panikę i atmosferę strachu, które niczego dobrego nie przyniosą, należy dążyć do poprawy kontaktów gospodarczych i politycznych z Rosją. Putin, w przeciwieństwie do Ukrainy, nigdy nie zgłaszał jakichkolwiek roszczeń wobec Polski i to powin
Tylko teraz ten podżegacz wojenny USa uchwaliło przekazanie broni UPAinie. Putin nawet nie będzie wprowadzał wojska, tylko odpali Iskandery z Sewastopola.

Po co wam to było Ukraincy. Cała ta nędza, majdan, kryzys gospodarczy, nie macie gazu, światła, ciepłej wody. Nie będziecie mieli od stycznia darmowej oświaty i leczenia. Studenci nie będą mieli nawet ulg za przejazdy . Po co wam to było ? No po co ? USA wykorzystują was jako mieso armatnie w napaści na Rosję. Czy wy tego naprawdę nie widzicie. Przecież oni was wykorzystali jak burą sukę. Macie gorzej niż meiliscie, a zarabiają tylko oligarchowie. I końca nie widać. Czy wśród was nie ma rozsądnych ludzi, którzy widzieliby co jest grane? Jak można tak dać się podpuszczać. Was nikt nigdy nie planował nawet przyjmować do UE. Nie planowano wam nawet zniesienia wiz. Czy wy nie widzicie jak was wasi oligarchowie robią w bambuko> Czy naprawdę warto jest zrobić ze swojego kraju Somlaię i jeszcze ginać tysiącami ?
18 minut temu | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
16%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~q Użytkownik anonimowy
~q
Brak zdjęcia ~q Użytkownik anonimowy
do ~abfg:
Brak zdjęcia ~abfg Użytkownik anonimowy
wczoraj 16:04 użytkownik ~abfg napisał:
Komentarz usunięty z powodu naruszenia zasad forum.
Sugerujesz zatem, że są kraje "lepsze" i "gorsze". Te pierwsze (US, Rosja, Francja, UK, Izrael) mają prawo do swojej obrony za wszelką cenę. Te gorsze, "dla dobra pokoju światowego" muszą się poddawać woli silniejszych sąsiadów, gdy ci tego zażądają. I według ciebie Polska należy do tej drugiej grupy, skoro rozważania o jej realnych możliwościach obronnych to dla ciebie tekst psychopaty. Ja na takie podejście się nie godzę i podtrzymuję, że najlepszym zabezpieczeniem dla Polski jest taka polityka obronna, by agresja przeciw niej wiązała się z groźba wywołania w ten sposób światowej wojny nuklearnej.
wczoraj 16:13 | ocena: 81%
Liczba głosów:117
81%
18%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~mea Użytkownik anonimowy
~mea :
Brak zdjęcia ~mea Użytkownik anonimowy
Co za bzdury. W oczach strach? Jakos go nie widzę ani nie czuję. ZWYKLI LUDZIE wcale nie rozmawiaja nt Rosji czy Ukrainy. Maja swoje codzienne sprawy. To media i tacy nawiedzeni prowokuja i usiluja nakrecac spirale strachu. My nie mamy żadnych interesow na Ukrainie a w Rosji owszem. W naszym interesie sa dobre ekonomiczne stosunki z tym krajem.
59 minut temu | ocena: 96%
Liczba głosów:125
96%
3%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~lala Użytkownik anonimowy
~lala :
Brak zdjęcia ~lala Użytkownik anonimowy
co za brednie,jaki strach ? Komu ma słuzyc ten głupawy tekst? Jakie nam on świadectwo wydaje.My się Rosji nie boimy ,tylko głupawej polityki "Polskich" rządów,parlamentu,katolickich mend ,klerykałow i USA z zachodem,którzy szczują Polaków na Rosje,a Głupie media nakręcają ludzi,tak jak niedawno histerie z frankiem szwajcarskim.
wczoraj 19:25 | ocena: 91%
Liczba głosów:212
91%
8%
| odpowiedzi: 8
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z ostatniej chwili


Blogi publicystyczne

Marek Sieniawski
Marek Sieniawski
Jan Bogatko
Jan Bogatko
Wanda Nowicka
Wanda Nowicka
Janusz Piechociński
Janusz Piechociński